środa, 27 lipca 2016

W krainie czarów



     Opóźnienia, brak czasu, czas się kurczy i czas pędzi, jakby szybciej niż kiedyś. Więcej przyjemności, więcej obowiązków, więcej kilogramów, więcej problemów. Dziecko większe, ciuchy większe...Wszystkiego więcej, a czasu mniej. W tej prozie odnajduję czasem magię, doświadczam cudów, łapię chwile jak motyle, delikatne, ulotne, piękne. Zaglądam do środka i okazuje się że ściany przestają odbijać się echem, przez dziurę, która zaczyna przypominać okno, wpada światło. Zmiany zachodzą powoli, uważnie szukam pułapek, uważnie obserwuję intruza, nagle mi się chce, a chcenie jest bardzo przyjemnym uczuciem. 



  



 


Przyjęcie odbyło się w krainie małej Zosi a czarodziejem była Panna Marta 
    Ja tylko pilnowałam aby wszyscy dotarli na czas.




9 komentarzy:

  1. Jak miło Cię widzieć!!! Fajnie, że Ci się chce i czerpiesz z tego chcenia radość. Ściskam Cię wirtualnie i zachwycam się pięknem zaklętym w fotografii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, tak się cieszę że jeszcze tu jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tesnilam... Fajnie, ze jestes znow!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...