Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzienniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzienniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2020

Latarnik


     Już nie szukam. Zapalam tylko światło czasami, żebyś miał gdzie wrócić, kiedy skończysz podróżować. 
       Twoimi oczami widzę miejsca, które odwiedzasz. Czuję wiatr, który cię rozdziera, jego chłód i ciepło, bo to tak długo już trwa. Czasem wychylam się za łódź, żeby dotknąć wody, lodowatej o niemal czarnym wnętrzu. Jest głęboka jak wszechświat. To już nie są lata, to wieczność. Czasami zasypiam z tobą pod rozgwieżdżonym niebem i liczę dla zabicia czasu, działania które nie mają rozwiązania.  Bywa że czuję to co ty, jest tego cała paleta, barwy i zapachy zakątków wszechświata. Bywasz zachwycony. Czasami tak mocno świeci słońce, że nic nie widać, spala na popiół, a myśli parują, by upaść jak deszcz i już nigdy nie wrócić. Są też miejsca opętane. Wirują i trzaskają piorunami, a wszystkie drzewa i domy łamią się w pokłonach, niektóre już nigdy nie wstają. Widziałam z tobą tak zachłanne miejsca, w których nie ma czasu i żadnego kształtu, bo nie pozwalają istnieć niczemu. Można się tam zatrzymać tylko na chwilę. To było chyba całkiem niedawno. 
        Podróżuję z tobą, choć wcale mnie tam nie ma. Uczę się pielęgnować światło.







 ***


niedziela, 4 czerwca 2017

Kiedyś będę piękna




kiedyś będę piękna
jak to co dzisiaj
przez mgłę mnie woła
dotyka, rozpieszcza
lub szepcze
trzepocze
wilgotnym powietrzem
zapachem
muśnięciem

kiedyś będę piękna
jak niebo w zarysie
gdy słońce dotyka
tych drzew na końcu świata
utopionych w ogniu
co nie pali wcale

kiedyś będę piękna
jak ten skrawek nieba
z rozsypanym pyłem
co spełnia życzenia















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...