sobota, 4 maja 2013

Spódnica jak zachmurzone niebo

   
podróże po róże
w kieszeni
schowane na później
nocne kołysanki
odłożone na półkę
szmacianka w falbankach
jak orzech w skorupie
zimuje-oczekuje

już nie protestuję

z płatków śniegu stroje
są całkiem nie moje
i ściany w kolorze
nie zdążyłam wymyślić
poczekają
może...

ten świat zakręcony
nie mój - odłożony
na potem
na jutro
bo teraz jest smutno
bo wszystko zasnęło
na chwilę
potrzebną...







Niedawno zobaczyłam w sklepie Carry spódnicę, która skojarzyła mi się z zachmurzonym niebem. Na początku chciałam ją kupić, ale potem stwierdziłam że zrobię sobie taką sama. Nie było to bardzo skomplikowane. Trzeba ufarbować spódnicę tak, żeby nie wyszło, czyli każdy da radę. Ta którą widziałam nie miała guziczków, moja ma dodatkowo liściasto-kwiatkowe guziki.

14 komentarzy:

  1. spódnica spódnicą, ale coś robiłaś z włosami? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nic nie zrobiłam tym razem:) Umyłam i nie rozczesałam ani nie wysuszyłam suszarką, pokręciły się jak chciały, ale chyba nie odpowiada mi ten efekt:)

      Usuń
  2. Twoje włosy, aj śliczności! Nie wolno na takie narzekać, nie wolno. Zepsucie spódnicy wyszło Ci doskonale! Co prawda nie poszłam za tym trendem modowym, ale w Twoim zestawieniu aprobuję. Marynara i bluzka dla mnie wiodą prym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci, że zaskakujący tzw. zestaw. Tzn. mnie, bo ja się ostanio w ogóle nie wysilam w tym temacie i ubieram się bez polotu i pomyślunku...
    Torebek czadowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się, nawet jeśli nie planujesz, to wychodzi Ci to świetnie!!!!!!!

      Usuń
  4. Spódnica fajnie wyszła:))kiedy byłam młoda często eksperymentowałam z farbami może dlatego że w sklepach nie było nic ciekawego:))))torebka i buty cudne:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie kupowałam barwnika, bo mam zapasy z młodości:))))

      Usuń
  5. A ja spojrzałam na tę spódnicę w poszukiwaniu zachmurzonego nieba i widziałam tylko rozchmurzone. Serio :)
    No i to zdanie, że trzeba źle ufarbować, więc każdy to potrafi :D. Podoba mi się kolorystyka stroju, sam strój z resztą też!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne to zachmurzone niebo:) i ten brąz w akcentach idealnie z włosami zgrany..

    OdpowiedzUsuń
  7. To zdecydowanie najbardziej oryginalny zestaw z ombre, jaki widziałam. Całe połączenie jest nieoczywiste, a wszystko do siebie pasuje, no i torebka jest rozkoszna - podoba mi się bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się całkowicie zgadzam z Królewną.

      i pieję z zachwytu nad Twoimi włosami! WOW!

      ( ta torba moja z croppa kupiona w ub tygodniu, więc powinni jeszcze mieć na stanie :) )

      Usuń
  8. Tobie cieniowane ciuchy kojarzą się z niebem, a mi z morzem, ale w sumie granica cienka, bo morze czasami wygląda jak niebo i odwrotnie;)
    Spódnica wyszła Ci genialnie! W ogóle zestaw jak dla mnie odważny, bardzo rzadko widuję osoby tak ubrane. To miła odmiana od rurek i balerinek.
    I to coś na szyi - super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyszła ta spódnica. Powiem Ci, że mnie ta z Carry.. skusiła, szczególnie, że była już przeceniona, hi, hi i niedawno ją właśnie kupiłam.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...