poniedziałek, 28 października 2013

Potargane kwiaty

przenika mnie wiatr jesiennych dusz
złoty kosmos liści stu

jak przecinek w powtarzalności
uderza we mnie chłód
stoję i rozdzielam mgliste wspomnienia

na linii nieba sypią się dźwięki
ospały dzwonek dzwoni
w powietrznym pośpiechu
gdzie drzewa szaleją
dziko drapią w okna
czarnymi pazurami,
garbatymi kikutami
piszą lekkie wiersze poplamione krwią
idą w przestrzeń jak burza
targane, bezdomne i martwe

czuję się jak motyl
u schyłku swoich dni
ze skrzydeł spada pyłek
goni moje sny
przez potarganą skórę
wnika chichot ostatnich chwil






  sukienka, kurtka, czapa - sh, buty - new rock z szafy.pl, szaliko-naszyjnik - cynamoona, torba - allegro

24 komentarze:

  1. Ładnie napisane i ładnie Ci w tych czerniach:))))a szalik cudny:)))Pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. stworzyłaś niezłe tło muzyczne do zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten szalik to właśnie jak ta potargana skóra... Nadal żałuję, że otoczyłaś się kompletnie czernią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żałuj, nie sądzę by to trwało wieczność, ale nie wykluczam też:)

      Usuń
  4. Piękny motylu... Trwaj tak, jak chcesz - otulona czernią, ale bądź...

    OdpowiedzUsuń
  5. a mogę wiedzieć, jak i z czego szalik zmajstrowałaś?
    buty wymiatają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szal kiedyś był swetrem robionym na szydełku. Przez kilka lat wykorzystywałam z niego kwiatki do różnych celów. Wycinałam, naszywałam, malowałam. Kilka dni temu doznałam na jego widok olśnienia, jego szczępy idealnie nadawały się na taki właśnie szal, do tego jego czarny kolor jest niemal w 70% sprany, co mnie zauroczyło, bo ostatnio podoba mi się sprana czerń. Obcięłam go tylko jeszcze tu i tam, połączyłam tu i tam i tak oto jest...

      Usuń
  6. Nie skomentuje poezji, bo mam chyba poglądy drobnomieszczańskie - w tej kwestii rzadko przemawia do mnie coś, co nie jest rymowane :P
    ale wyglądasz cudnie, zadziorna i romantyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie zawsze rymuję, ale tym razem postanowiłam się trochę wyłamać. Ostatnimi czasy ciągnie mnie do przekraczania wyznaczonych sobie granic...

      Usuń
  7. Pięknie napisane (no, nie licząc kikutów - to słowo zawsze powoduje u mnie dreszcz obrzydzenia:P), a Ty wymiatasz, artystyczna duszo! Zszokowałaś mnie butami, świetnie pasują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam słowo "kikuty", używam go prawie w każdym wierszydle:)))

      Usuń
  8. Cynamoona - idziesz jak burza! Co tam potargane skrzydła, ważny potargany szal, czapa no i te buciory - czad:)

    OdpowiedzUsuń
  9. zdolna Cynamoonka! sprany czarny też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szalik - pierwsze wrażenie, że to trupie czachy! Dostać kopa z takiego buta... Musi boleć :):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. nastrój mijających dni, emocje, wspomnienia i ten look...
    zamotka genialna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wyglądasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. W takich butach zima nie straszna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś obłędna! Trafiłam tu przez przypadek i nie mogę się napatrzeć <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...