Szybka akcja, czyli odebranie stołu od jednej babci dla drugiej babci, ale jaką ta pierwsza babcia, od której był stół dla drugiej babci, ma komórkę... Drewniana i zielona, jak dom w którym kiedyś mieszkałam...
Stare komórki są reliktami domowej świetności, powinno się je zwiedzać jak zamczyska. Mam słabość do drewna i łuszczącej się na nim farby, do zardzewiałych klamek, zawiasów, kłódek i kluczy, do nagromadzonych na drewnie śladów przeszłości. Pierwsza babcia śmiała się ze mnie...zdjęcia na tle komórki...





